Suche | DE PL | Kontakt
Rok szkolny 22/23/2022-10-01

Wyjazd studyjny kursu 12a do Krakowa

W dniu 12 września 2022 r. uczniowie kursów zaawansowanych z języka polskiego i biologii mieli okazję wybrać się wspólnie na wycieczkę do dawnej stolicy Polski - Krakowa. Z nami byli oczywiście nasi wspaniali opiekunowie pan Bilski z żoną, pani Korman i pani Tiebel. Każdy z nich zrobił wszystko, aby ten wyjazd był jak najbardziej przyjemny.

Ale zacznijmy od poc...
więcej

von Kurs 12a

W dniu 12 września 2022 r. uczniowie kursów zaawansowanych z języka polskiego i biologii mieli okazję wybrać się wspólnie na wycieczkę do dawnej stolicy Polski - Krakowa. Z nami byli oczywiście nasi wspaniali opiekunowie pan Bilski z żoną, pani Korman i pani Tiebel. Każdy z nich zrobił wszystko, aby ten wyjazd był jak najbardziej przyjemny.

Ale zacznijmy od początku. Wszystko zaczęło się w poniedziałek wczesnym rankiem, kiedy to wszyscy razem wyruszyliśmy do Wrocławia, ponieważ tam musieliśmy się przesiąść, aby złapać pociąg do Krakowa. Po kilku godzinach podróży byliśmy już na dworcu głównym, a hotel znajdował się niedaleko. Tego dnia mogliśmy pospacerować po rynku, odwiedzić Kościół Mariacki i poznać niezwykłą architekturę Krakowa. Wieczorem wszyscy udali się do wybranej przez siebie restauracji i delektowali się różnymi potrawami.

Kolejny dzień - wtorek - pomieścił dla nas najwięcej zabytków, zaczynając od Wawelu, gdzie zobaczyliśmy kościół, apartamenty królewskie oraz grobowce królów, poetów i ważnych osobistości Polski. Duże wrażenie zrobiły na nas zdobienia wewnątrz komnat, a myśl, że mieszkali tam polscy królowie, była nie do opisania. Ciekawy był też dzwon Zygmunta. Każdy mógł go dotknąć i pomyśleć życzenie, co wielu z nas uczyniło. Była też okazja do zobaczenia słynnego Smoka Wawelskiego, z którym zrobiliśmy sobie wspólne grupowe zdjęcie. Jednak największe wrażenie zrobił na nas tego dnia oryginalny obraz Leonarda Da Vinci, zatytułowany Dama z gronostajem. Zobaczenie na żywo obrazu, o którym tak wiele się słyszało, zostaje na całe życie. Kiedy dzień się skończył, wiedzieliśmy, że musimy się wyspać, bo środa miała dla nas równie wiele atrakcji.

Zaczęliśmy od zwiedzania Kazimierza, części Krakowa założonej w XIV wieku. Dowiedzieliśmy się wiele o historii i życiu Żydów, zobaczyliśmy synagogę i cmentarz, a nawet mieliśmy okazję usłyszeć fragment modlitwy. Następnie zwiedziliśmy fabrykę Oskara Schindlera. Dla większości była to najciekawsza punkt dnia. Wystawa była tak fascynująca, że przewodnik z trudem posuwał się do przodu, gdyż część grupy nie mogła oderwać się od czytania różnych informacji na ścianach. Po pysznym obiedzie zwiedziliśmy ostatecznie jeszcze trzy kościoły i pożegnaliśmy się z naszym przewodnikiem. Warto też poświęcić mu kilka słów, bo zaskoczył wszystkich w bardzo pozytywny sposób. Bardzo przyjemnie się go słuchało i choć historia dla niektórych może być nudna, to w przypadku naszego przewodnika było zupełnie odwrotnie. Smutno było się z nim pożegnać. Pociechą dla nas był czekający na nas czas wolny, który spędziliśmy wspólnie na rynku w restauracji.

Wreszcie nadszedł długo oczekiwany dzień - czwartek, który był do naszej dyspozycji. Niestety, tego dnia pogoda nie dopisała i dla niektórych osób stanowiła przeszkodę w realizacji planów. Mimo to każdy znalazł coś dla siebie. Jedni pojechali do Tyńca, inni na podziemny rynek, do Muzeum Narodowego w Sukiennicach, niektórzy jeszcze chorowali lub robili zakupy. Jednak wieczór spędziliśmy wspólnie w restauracji z muzyką z dawnych lat. Atmosfera była fantastyczna, zwłaszcza gdy niektórzy odważyli się zaśpiewać karaoke. W piątek rano musieliśmy niestety pożegnać się z Krakowem i z bagażami udaliśmy się na Dworzec Główny. Podróż minęła dość szybko, zwłaszcza że nasz pociąg był opóźniony i musieliśmy w ciągu minuty przejść na inny peron, aby złapać drugi pociąg.

Wszyscy zgodnie twierdzą, że wyjazd był bardzo udany. Nikt się nie nudził i w pełni korzystaliśmy z naszego ostatniego wspólnego czasu. Te wspomnienia zawsze będą wywoływać uśmiech na naszych twarzach.

Dziękujemy firmie SANDDORF-STIFTUNG za dofinansowanie naszego wyjazdu studyjnego.

von Kurs 12a


Rok szkolny 22/23/2022-10-01

Wyjazd studyjny kursu 12g do Krakowa

W poniedziałek wraz z kursem 12a spokojnie wystartowaliśmy o 7:30 z dowrca PKP . Po przyjeździe do Krakowa w godzinach popołudniowych i złożeniu bagaży w miłym hotelu w pobliżu Starego Miasta, rozpoczęliśmy pierwsze zwiedzanie  z przewodnikiem. Uzyskaliśmy pierwszy wgląd w historię Krakowa, zwiedziliśmy Rynek Główny, Sukiennice i imponujący Kościół Mariacki...
więcej

von Rebekka Müller

W poniedziałek wraz z kursem 12a spokojnie wystartowaliśmy o 7:30 z dowrca PKP . Po przyjeździe do Krakowa w godzinach popołudniowych i złożeniu bagaży w miłym hotelu w pobliżu Starego Miasta, rozpoczęliśmy pierwsze zwiedzanie  z przewodnikiem. Uzyskaliśmy pierwszy wgląd w historię Krakowa, zwiedziliśmy Rynek Główny, Sukiennice i imponujący Kościół Mariacki.

We wtorek rano odwiedziliśmy Uniwersytet Krakowski i jego Centrum Przyrodnicze. Natrafiliśmy na szkielet dinozaura, oglądaliśmy kryształy, wypchane zwierzęta i skamieniałości. Pani Tiebel była zadowolona, że mogliśmy poszerzyć naszą wiedzę z zakresu systematyki biologii. Dzięki pysznej pizzy w InVito, byliśmy wzmocnieni na poobiednie zwiedzanie miasta, podczas którego odwiedziliśmy Ogród Profesorski i ulicę Floriańską. Następnie zwiedziliśmy muzeum sztuki i najsłynniejsze w Krakowie dzieło Leonarda da Vinci: Damę z gronostajem.

W środę skupilismy się się na dzielnicy żydowskiej z synagogą Remu. Wizyta w Muzeum Fabryki Schindlera była dla nas wszystkich bardzo pouczająca i wzruszająca. Na koniec, po krótkiej przerwie obiadowej, zwiedziliśmy Wzgórze Wawelskie i związany z nim Wawel. Mimo ciągłego deszczu i używania parasoli, ten dzień był również naprawdę ładny.

W czwartek pojechaliśmy do kopalni soli pod Krakowem. 370 stopni prowadziło nas w dół, w głąb, gdzie zwiedziliśmy niezliczone komory i niektóre kaplice wykonane w całości z soli. Na szczęście nikt z nas nie miał klaustrofobii i nie musieliśmy ponownie wchodzić po schodach, tylko mogliśmy wygodnie wjechać windą :) Wieczorem przyszedł czas na ponowne spakowanie naszych walizek!

Po ciekawym i pełnym wrażeń tygodniu oraz dość wyczerpującej podróży pociągiem, w piątek bezpiecznie dotarliśmy z powrotem do Görlitz.


Dziękujemy fundacji SANDDORF-STIFTUNG za dofinansowanie naszego wyjazdu studyjnego.

von Rebekka Müller


Rok szkolny 22/23/2022-10-01

Klika wrażeń z wyjazdów studyjnych do Wiednia i Hamburga

Wrażenia z Wiednia

Oczywiście mieliśmy też czas wolny, który każdy efektywnie wykorzystywał w inny sposób. Podczas gdy niektórzy kontynuowali zwiedzanie miasta i odwiedzanie muzeów w duchu podróży studyjnej, innych ciągnęło do wielkich ulic handlowych gigantycznego miasta.
Należy jednak podkreślić, że nawet tego rodzaju aktywność...
więcej

Wrażenia z Wiednia

Oczywiście mieliśmy też czas wolny, który każdy efektywnie wykorzystywał w inny sposób. Podczas gdy niektórzy kontynuowali zwiedzanie miasta i odwiedzanie muzeów w duchu podróży studyjnej, innych ciągnęło do wielkich ulic handlowych gigantycznego miasta.
Należy jednak podkreślić, że nawet tego rodzaju aktywność nie zepchnęła części kulturalnej na dalszy plan i że można również wspaniale poznawać miasto, spacerując po nim. Do części kulturalnej należy jednak także ten czy inny smakołyk dla podniebienia. W związku z tym jedną część grupy przyciągnęła lokalna kuchnia , w tym sznycel po wiedeńsku i tort Sachera, podczas gdy inni nie mogli się oprzeć spróbowaniu kebabu ze stolicy Austrii. Gusta są przecież różne. Ponadto rzekomo nieistniejąca bariera językowa powodowała czasem nieporozumienia. Na przykład na pytanie w austriackim dialekcie przy kasie, czy chcemy "Sackerl".

Imke Arndt


Odwiedziliśmy Pałac Belwederski. Mogę powiedzieć: byłem pod wrażeniem. Sztuka z najróżniejszych epok. Szczególnie zafascynowały mnie obrazy przyrodnicze: Jak realistyczne były wodospady, jak kolorowe i realistyczne były rośliny! Fascynowali mnie też namalowani ludzie: jak realnie wyglądali, jak precyzyjnie można było namalować zmarszczki. Mogliśmy też w oryginale podziwiać słynny obraz Napoleona Bonaparte siedzącego na koniu.

Charlotte Hillmann

Hamburg

Choć większość z nas była jeszcze wyczerpana i zmęczona długą podróżą, o zmierzchu udaliśmy się do parku "Planten un Blomen". Tam czekały na nas słynne koncerty światła wodnego na parkowym jeziorze. Kiedy dotarliśmy na miejsce, najpierw zaskoczyła nas duża liczba osób, które ewidentnie dążyły do tego samego celu co my. Drugim zaskoczeniem były ceny w kiosku. Na przykład woda niegazowana kosztowała 2,70 €. Za wodę, którą w zasadzie można dostać za darmo równie dobrze z kranu, zdecydowanie nieuzasadnione. Trzecią i ostatnią niespodzianką był sam koncert.
Muzyka w połączeniu ze światłem i wodą wywoływała niezwykłe i zapierające dech w piersiach wrażenia. Wszystko, skoordynowane w najdrobniejszych szczegółach, zaowocowało obrazem, który trudno byłoby prześcignąć pod względem harmonii. Czy młody czy stary, biedny czy bogaty, wszystkie twarze odzwierciedlały zdumienie i zachwyt. Zaproponowano nam szerokie spektrum od muzyki klasycznej po muzykę filmową. Wysokie fontanny wodne mieniły się najróżniejszymi kolorami, wyginały się i krzywiły, jakby tańczyły do muzyki. Najgłębiej jednak zapadły nam w sercach i w pamięci małe, filigranowe strumienie wody. Bo te płynęły i bulgotały same, budząc w umysłach widzów sylwetkę samotnego, ale szlachetnego łabędzia. W harmonii z ciałem i umysłem, w końcu opuściliśmy widowisko i ponownie dołączyliśmy do rzeczywistości naszego życia.

Viviane Lange


Jeśli lubi się czekoladę i chce się iść do muzeum, ale jest się bardziej w nastroju na coś zabawnego, z czym rzadziej spotykamy się w muzeum, nie powinienno się przegapić Chocoversum. Oferowane tu zwiedzanie z przewodnikiem naprawde mogę polecić.. Z jednej strony jest to bardzo ciekawe, a z drugiej można zrobić własną tabliczkę czekolady i spróbować wielu innych rzeczy.
Na koniec mogę tylko dodać platformę widokową (Plaza) Elbphilharmonie. Jeśli po prostu pójdzie się z tam i poprosi o bilety, zwykle nie płaci się nic i ma się wspaniały panoramiczny widok na Hamburg i jego port. Byliśmy tam wieczorem, więc mogliśmy spojrzeć na miasto ze wszystkimi jego światłami. Z bliska można też zobaczyć o wiele więcej tego architektonicznego arcydzieła.

Anouk Rochner


Rok szkolny 22/23/2022-10-01

Kilka wrażeń klasy 5a z Hainewalde

Tydzień był fajny, bo pojechaliśmy na wiele fajnych wycieczek, na których wcześniej nie byłam. Podobało mi się również to, że zacieśniły się przyjaźnie. Jedzenie było również pyszne.

Myślę, że ostatni tydzień był fajny, ponieważ zrobiliśmy dużo i nadal mieliśmy wystarczająco dużo wolnego czasu, aby zrobić własne rzeczy. Eurohof miał bard...
więcej

von Klasse 5a

Tydzień był fajny, bo pojechaliśmy na wiele fajnych wycieczek, na których wcześniej nie byłam. Podobało mi się również to, że zacieśniły się przyjaźnie. Jedzenie było również pyszne.

Myślę, że ostatni tydzień był fajny, ponieważ zrobiliśmy dużo i nadal mieliśmy wystarczająco dużo wolnego czasu, aby zrobić własne rzeczy. Eurohof miał bardzo ładny i duży teren, na którym można było poszaleć. Szczególnie podobały mi się ścieżka bosych stóp i dyskoteka.

Tydzień był super, bo było dużo zwierząt i można było je karmić i pielęgnować. Było też wiele okazji do poszalenia. Bardzo podobała mi się wędrówka do ścieżki bosych stóp.

von Klasse 5a


Rok szkolny 22/23/2022-10-01

Klasa 5b w Hainewalde - krótko i zwięźle

Raport nr 1

Wszyscy cali i zdrowi :)
Przyjazd, przydział pokoi, obiad, zwiedzanie terenu Eurohofu w formie rajdu, podwieczorek, gry i zabawy sportowe na świeżym powietrzu, kolacja, grill z domowym ciastem na patykach.

Raport nr 2

Zdrowych i całych 13 uczniów :)
Wędrówka do Lausche
Paleta emocjonalna
Twórczy wieczór z w...
więcej

von Klasse 5b

Raport nr 1

Wszyscy cali i zdrowi :)
Przyjazd, przydział pokoi, obiad, zwiedzanie terenu Eurohofu w formie rajdu, podwieczorek, gry i zabawy sportowe na świeżym powietrzu, kolacja, grill z domowym ciastem na patykach.

Raport nr 2

Zdrowych i całych 13 uczniów :)
Wędrówka do Lausche
Paleta emocjonalna
Twórczy wieczór z wychowawcami klas

Raport nr 3

Wszyscy nadal zdrowi i pełni życia :)
Po śniadaniu kurs ADAC, trochę edukacji drogowej
Po południu odbył się Team Building. Mamy jeszcze wiele do zrobienia :)
Wieczorem pokaz talentów. Max reprezentował nas grą na gitarze.

Raport nr 4

Zdrowych i szczęśliwych 13 uczniów :)
Kreatywna praca w 
Rajd GPS
Dyskoteka

von Klasse 5b


/2022-08-14

Nasza podróż do Calais

Niedziela, 08.05.2022 r.

Nasza podróż rozpoczęła się od tego, że w niedzielę 8.5.2022 r. o 7 rano wyruszyliśmy spod Kaisertrutz. Długiej podróży autobusem towarzyszyły wspólne granie w gry, jedzenie i dziwne toalety na przystankach. Mieliśmy szczęście, bo nie utknęliśmy w korkach i podróż była stosunkowo przyjemna, mimo że trwała około 1...
więcej

Niedziela, 08.05.2022 r.

Nasza podróż rozpoczęła się od tego, że w niedzielę 8.5.2022 r. o 7 rano wyruszyliśmy spod Kaisertrutz. Długiej podróży autobusem towarzyszyły wspólne granie w gry, jedzenie i dziwne toalety na przystankach. Mieliśmy szczęście, bo nie utknęliśmy w korkach i podróż była stosunkowo przyjemna, mimo że trwała około 12 godzin. Kiedy o 9 wieczorem dotarliśmy do Calais, wszyscy udali się do swoich pokoi, zanim poszliśmy na plażę. Nikt jednak nie liczył się z silnym wiatrem, który spowodował, że kilku z nas zamarzło. Dodatkowo w międzyczasie zgubiliśmy kartę do pokoju, przez co musieliśmy zostać jeszcze dłużej na plaży. Kiedy w końcu dotarliśmy z powrotem do hotelu, wszyscy byliśmy tak wyczerpani, że szybko udaliśmy się do naszych pokoi, aby się wyspać i naładować nasze baterie na następny dzień.

Poniedziałek, 09.05.2022 r.

Poniedziałek był naszym pierwszym aktywnym dniem we Francji. Po śniadaniu udaliśmy się autobusem do Ardres do jednej ze szkół partnerskich - Collége de l'Europe. Po załatwieniu formalności każda grupa przedstawiła się krótko, wypowiadając kilka zdań w swoim języku narodowym: litewskim, hiszpańskim, francuskim i niemieckim. Następnie pracowaliśmy w grupach, aby zapoznać się z naszą wiedzą na temat ochrony morza. Po obfitym obiedzie i dużym wyborze deserów mieliśmy typową francuską przerwę obiadową trwającą 1 ½ godziny. Aby wrócić do rytmu i móc efektywnie pracować, odbyło się kilka gier integracyjnych. Po tej nowej dawce energii zostaliśmy oprowadzeni po szkole, a nawet mogliśmy uczestniczyć w lekcjach. Francuscy uczniowie wykazali duże zainteresowanie i zadawali wiele pytań, na które chętnie odpowiadaliśmy. Po południu zostaliśmy podzieleni na sześć grup i rywalizowaliśmy ze sobą w grach ulicznych przez Ardres. Przy okazji udało nam się odkryć najważniejsze zabytki i roziwązać otrzymane zadania. Ponieważ język angielski był naszym językiem komunikacji, musieliśmy czasem wykazać się kreatywnością, aby na wszystko skutecznie odpowiedzieć. Po wyłonieniu zwycięzcy pojechaliśmy z powrotem do Calais i zjedliśmy kolację w drugiej szkole partnerskiej, Lycée Sophie Berthelot. Wieczór zakończyliśmy wspólnie z innymi uczniami, grając w piłkarzyki i wymieniając się poglądami na temat różnych krajów.

Wtorek, 10.05.2022 r.

We wtorek rozpoczęliśmy nasz dzień w Lycée Sophie Berthelot. Francuscy uczniowie w wieku od 15 lat uczęszczają do tej szkoły przez 3 lata po ukończeniu Collège. Po przywitaniu przez panią dyrektor zostaliśmy oprowadzeni po szkole, ale niestety nie mieliśmy czasu na obejrzenie całej szkoły. Teraz zaczęliśmy wymieniać się informacjami, które zebraliśmy w domu. W tym celu pracowaliśmy w trzech grupach: Turystyka i Gospodarka, Zasoby Oceaniczne oraz Rolnictwo/Akwakultura. Każda grupa przygotowała swój własny "list otwarty". Pracę tę przerwał jednak obiad w Lycèe, tak więc po obiedzie musieliśmy usiąść na kolejną godzinę, aby popracować nad naszymi tekstami. Po zaprezentowaniu listów wszystkim uczniom, połączyliśmy trzy pojedyncze listy w jeden. Gdy skończyliśmy wspólny list, wraz z panią Grätz, panią Schirmer i Litwinami weszliśmy na wieżę ratuszową. Potem mieliśmy czas wolny, a następnie kolację w Liceum.

Środa, 11.05.2022 r.

W środę po nas i uczniów z innych szkół przyjechał autobus, który przewiózł nas do Centrum Życia Morskiego Nausicaa. Przedpołudnie spędziliśmy na zwiedzaniu imponującego akwarium i bardzo ciekawych wystaw dotyczących zmian klimatycznych i życia w oceanach. Spotkaliśmy między innymi rekiny, płaszczki, pingwiny, krokodyle oraz wszelkiego rodzaju rośliny i zwierzęta. Po obiedzie (such prowiant z ciekawymi pasztetami mięsnymi) odbyły się warsztaty, na których mogliśmy wykazać się wiedzą na temat tworzyw sztucznych. Pracę kontynuowaliśmy w formie wideokonferencji, podczas której mogliśmy przedstawić nasz List Otwarty i przedyskutować go razem z ambasadorami i naukowcami z całej Europy. (Rejane Herve z IOC Unesco - Międzyrządowej Komisji Oceanograficznej UNESCO - Nicolo Deitullio z Włoch, Luca Jendrek z Węgier i Kostiantyn Boikiy z Ukrainy).
Po tym, jak pozwolono nam przez chwilę odkrywać kolejne wystawy w akwarium na własną rękę, wróciliśmy do hotelu. W drodze powrotnej nasz autobus zatrzymał się na krótko na Cap Blanc Nez, gdzie mogliśmy zobaczyć nawet brzeg Anglii i zrobić kilka pamiątkowych zdjęć, mimo że było naprawdę wietrznie i musieliśmy się wysilić, aby iść prosto przed siebie. :) Kolację zjedliśmy w restauracji "Le Channel" (niestety wielu z nas czuło się potem trochę źle z powodu bardzo czekoladowego ciasta).

Czwartek, 12.05.2022 r.

Ostatni dzień projektu Erasmus + "one step forward" rozpoczął się jak każdy inny: zjedliśmy śniadanie w naszym hotelu Ibis Styles w Calais, aby nabrać energii do pracy. Następnie pojechaliśmy autobusem do Collège de l'Europe w Ardres, gdzie spędziliśmy większość ostatniego dnia, rozpowszechniając nasz list otwarty i projekt wśród jak największej liczby osób. Aby jak najwięcej załatwić i tym samym szybciej uratować nasze oceany, ponownie zostaliśmy podzieleni na grupy robocze. Jedna z grup była odpowiedzialna za nakręcenie filmiku podsumowującego nasz projekt i jednoczesne przedstawienie naszego listu otwartego. Film został podparty zdjęciami i materiałami wideo, które udało nam się zebrać podczas tego tygodnia. Inna grupa przetłumaczyła tekst z angielskiego na swój język ojczysty, abyśmy mogli wysłać go do osób z Francji, Litwy, Hiszpanii i Niemiec. W tym tekście odnieśliśmy się do problemów, zaproponowaliśmy rozwiązania i wezwaliśmy do działania. Wreszcie trzecia grupa była odpowiedzialna za poszukiwanie osób i organizacji, do których moglibyśmy wysłać nasz list. Jako mała grupa uczniów nie możemy sami zmienić całego świata. Potrzebujemy wpływowych ludzi, którzy są tak samo jak my zainteresowani ochroną oceanów i środowiska. Ponadto niektórzy z każdej grupy narodowej rozmawiali z lokalną prasą i przedstawicielami zainteresowanych organizacji lub czytali nasz list otwarty. Po długiej przerwie obejmującej obiad i kilka zabaw, zakończyliśmy pracę wręczeniem certyfikatów uczestnictwa. Potem pozwolono nam zwiedzić małe miasteczko, więc poszliśmy nad piękne jezioro, rozmawialiśmy ze wszystkimi i śmialiśmy się. Zanim udaliśmy się na kolację do Lycée Sophie Berthelot, mogliśmy zakończyć nasz projekt w odpowiedni sposób nad morzem.

Piątek, 13.05.2022 r.

Nasz wyjazd w ramach projektu Erasmus+ niestety dobiegał końca. Po tygodniu pełnym zabawy, pracy z innymi uczniami i pisania Listu Otwartego, po obfitym śniadaniu o godzinie 08:00 rano rozpoczęliśmy podróż powrotną. Wieczorem wcześniej wszyscy zrobili zakupy, aby być dobrze zaopatrzonym w podróży. Choć myśleliśmy, że na autostradzie będzie ciężko, to jednak udało nam się wrócić do Niemiec prawie bez korków. Po pierwszych porannych godzinach w autobusie wszyscy obudzili się z półsnu i z niecierpliwością czekali na bagietki, które obiecała nam pani Grätz. W okolicach pory obiadowej zatrzymaliśmy się i zjedliśmy coś, co podtrzymało nas na duchu w dalszej podróży. Po poczęstunku, jak zwykle kontynuowaliśmy podróż. Po pozornie niekończących się godzinach, naszym zmęczonym oczom ukazała się Landeskrone. Wiedzieliśmy, że podróż wreszcie się skończyła.